Jak długo tworzysz karteczkę?

Jak długo tworzysz karteczkę?

Jak długo tworzysz karteczkę?

Jak długo tworzysz karteczkę? – takie pytanie usłyszałam  dziś, gdy zaniosłam  ostatnio wykonaną kartkę dla osóbki, która ją zamówiła.

Przyznam się, że nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Zwyczajnie była prośba o niebanalną, spersonalizowaną  kartkę i …tyle. Tworzyłam ją.

Na początku w głowie,  mając na uwadze wszelkie wskazówki dotyczące osoby dla której była przeznaczona, czasem rysuję sobie plan – mapkę – jak ułożone będą poszczególne elementy. Potem przychodzi czas na wybranie papieru, dodatków, kwiatków – wszystko oczywiście w wybranej kolorystyce.

kartka3a

Nigdy nie patrzyłam na zegarek

Stąd nie wiem, jak długo trwają te czynności. Nie liczę działań przygotowawczych, które dzieją się czasem w drodze do pracy lub już po niej. Szkice tworzę podczas przerwy. Główna część procesu tworzenia kartki – czyli klejenie, podmalowywanie to już najkrótsza w moim przekonaniu czynność. Pomijam czas, gdy kartka schnie, by móc dodać ostatnie dodatki jak na tort przysłowiową wisienkę.

Cztery

To godziny, które przeznaczyłam na karteczkę, której zdjęcia tutaj są przedstawione. Dotyczy to procesu tworzenia od momentu szkicu kartki, zebrania  wszystkich potrzebnych materiałów do efektu końcowego – czyli kartki gotowej do oddania w ręce zamawiającej osoby.

kartka3b

Każda kartka jest inna, posiada różną ilość dodatków. Papiery mogą być gotowe, ale czasem tworzę je metodą serwetkową na żelazko, kiedy nie mam oryginalnego, który by pasował do charakteru karteczki. Kwiatki również mogą być gotowe, ale można je zrobić samodzielnie( szydełkowe, z foamiranu, z papieru wtedy nietrudno zgadnąć, że czas biegnie. Trudno jest więc tak naprawdę określić czas tworzenia. Przynajmniej ja tak mam, więc pytanie pozostaje bez odpowiedzi.

Dla mnie wykonanie takiej oryginalnej kartki to pasja , która daje mi wiele radości, tym jest ona większa, gdy efekt moich działań cieszy oczy osoby obdarowanej, dla której była ona przeznaczona.

Właśnie o to w tym wszystkim chodzi.

A czas? Jak długo? Ile godzin?

To nie ma dla mnie znaczenia. (Pomijam sytuację, gdy pasja rękodzielnicza to nasze źródło dochodu – to zupełnie inna bajka).

Jak długo Wy tworzycie swoje karteczki, obrazki, zakładki? Myślałyście o tym w ten sposób? Przez pryzmat CZASU ?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *